Napisz do nas

Co z tymi kredytami we frankach?

14/08/2013

W lipcu głośnym echem odbił się w Europie precedens, który miał miejsce w Chorwacji – sąd uznał, że 100 tyś. Chorwatów nie zostało wystarczająco poinformowanych o ryzyku kursowym wynikającym z zaciągnięcia kredytu w walucie obcej. Ponadto nakazał bankom aby klienci mieli możliwość przewalutowania kredytów po kursie z dnia podpisania umowy. Natomiast sąd w Hiszpanii nakazał spłatę kredytów udzielonych we frankach po kursie z dnia podpisania umowy.

 

Podstawą do jakichkolwiek roszczeń jest umowa zawarta między bankiem a klientem. Bank informuje o ryzyku walutowym stosując zapisy na ten temat w umowie. Kwestie sporne wynikające z umów strony mogą rozwiązywać na drodze sądowej.
Klienci byli informowani o ryzyku walutowym, bank miał obowiązek przestawić w pierwszej kolejności ofertę kredytu złotówkowego aby kredytobiorca mógł porównać raty kredytów. Ponadto bank przedstawiał symulację jaka będzie wysokość raty jeśli oprocentowanie kredytu w walucie obcej będzie takie jak analogicznego kredytu złotówkowego przy założeniu, że kwota zadłużenia będzie wyższa  o 20%. Również banki były zobowiązane do przedstawienia symulacji wysokości raty w przypadku osłabienia złotego w skali odpowiadającej różnicy między minimalnym a maksymalnym kursem z ostatniego roku. Także Klient zaciągając kredyt musiał otrzymać pakiet danych, różnych symulacji uwzględniających zmiany rynkowe.

 

W Polsce po całym zamieszaniu z frankami KNF zmieniła zalecenia dla instytucji finansowych. Aktualnie kredyt walutowy jest produktem niszowym na koniec 2012 roku udział kredytów walutowych w strukturze nowo udzielanych kredytów ogółem spadł poniżej 1 proc. Komisja Nadzoru Finansowego zaleca bankom, by kredyty walutowe były udzielane jedynie osobom, które w danej walucie zarabiają.

 

Skala kryzysu w 2008 r. zaskoczyła zarówno klientów jak jaki ekonomistów i banki. Jeśli ktoś zamierza spłacać kredyt walutowy jeszcze przez wiele lat to w takim przypadku mniejszym problemem są różnice na racie, a większym dyskomfort psychiczny związany  z powiększonym saldem. Niestety najgorszej sytuacji znajdują się klienci, którzy planują sprzedać nieruchomość.
Do wyroku w Chorwacji należy podchodzić bardzo ostrożnie. Wyrok sądu jest ważny, ale eksperci wskazują na to, że będzie trudny do wyegzekwowania.